Kolejny weekend, kolejne zaskoczenia, ale to, co tym razem wydarzyło się w III lidze, grupie III, było momentami naprawdę trudne do przewidzenia. Faworyci tracili punkty, zespoły znajdujące się niżej w tabeli pokazywały charakter, a lubuskie drużyny dostarczyły nam naprawdę sporo tematów do rozmowy. Zaczynamy w Katowicach, gdzie Warta Gorzów pojechała na spotkanie ze Spartą Katowice. Już przed pierwszym gwizdkiem trudno było znaleźć wiele argumentów przemawiających za gośćmi. Sparta była liderem tabeli, drużyną rozpędzoną, regularnie punktującą i przede wszystkim bezbłędną na własnym boisku. Do tego zespołem, który u siebie potrafił pokonać między innymi Zagłębie Sosnowiec. Katowice miały być twierdzą. A Warta? Gorzowianie zajmowali 11. miejsce i jechali na teren lidera w roli drużyny, od której niewielu wymagało zwycięstwa. Można powiedzieć, że byli skazywani na pożarcie. Tyle że piłka nożna po raz kolejny pokazała, dlaczego nie warto dopisywać punktów jeszcze przed rozpoczęciem meczu. To goście objeli prowadzenie i utrzymywała wynik 1:0 niemal do samego końca spotkania. Sparta zdołała jednak uratować remis i mecz zakończył się wynikiem 1:1. Można oczywiście powiedzieć, że podopieczni Grzegorza Kopernickiego byli bardzo blisko jeszcze większej sensacji, ale z drugiej strony wywieźć punkt z boiska lidera, który wcześniej u siebie tylko wygrywał, to rezultat, który zdecydowanie trzeba zapisać gorzowianom na plus.
Skoro jesteśmy już przy Gorzowie, przenieśmy się na drugi stadion, gdzie Stilon Gorzów podejmował Barycz Sułów. Barycz to nie jest zwykły beniaminek, który przyjechał do III ligi tylko po to, żeby spokojnie walczyć o utrzymanie. To klub ze sporymi ambicjami, mocną kadrą i zapleczem finansowym, wymieniany w gronie zespołów, które mogą powalczyć o najwyższe miejsca. Dlatego przed spotkaniem można było spodziewać się bardzo trudnego zadania dla Stilonu. A tymczasem Stilon po raz pierwszy, Stilon po raz drugi i do przerwy mieliśmy 2:0. Gorzowianie rozegrali bardzo dobrą pierwszą połowę i postawili faworyzowanego rywala w niezwykle trudnej sytuacji. Barycz próbowała odpowiedzieć po zmianie stron i w końcówce zdobyła bramkę kontaktową, ale było już zdecydowanie za późno. Stilon wygrał 2:1 i zgarnął komplet punktów. Warta z punktem w Katowicach, Stilon z trzema punktami przeciwko Baryczy. Gorzowski futbol może być z tego weekendu naprawdę zadowolony
Ale to jeszcze nie koniec. Jedziemy do Brzegu, gdzie miejscowa Stal podejmowała Carinę Gubin. Tutaj sytuacja była zupełnie inna. Carina przed tą kolejką znajdowała się na ostatnim miejscu w tabeli i była jednym z zespołów najczęściej wymienianych wśród kandydatów do spadku. Początek sezonu zdecydowanie nie układał się po myśli drużyny z Gubina. I właśnie dlatego ten wynik jest tak ważny. Carina wygrała w Brzegu, odniosła dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie, a jednocześnie pierwsze na wyjeździe. Trzy punkty nie wyciągnęły jeszcze zespołu z ostatniego miejsca, ale takie mecze potrafią zmienić naprawdę wiele. Czasami drużynie potrzebny jest jeden wynik, jedno spotkanie, po którym zawodnicy zaczynają wierzyć, że sezon wcale nie musi zmierzać w kierunku, którego wszyscy się spodziewają. Czy tak będzie w przypadku Cariny? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać, ale zwycięstwo w Brzegu może okazać się dla zespołu bardzo ważnym impulsem.
Na koniec przenosimy się do Bytomia Odrzańskiego. Odra podejmowała Zagłębie Sosnowiec i tutaj trudno mówić o sensacji podobnej do wcześniejszych spotkań. Obie drużyny znajdują się w górnej części tabeli i mają swoje ambicje, dlatego przed pierwszym gwizdkiem można było spodziewać się wyrównanego pojedynku. Ostatecznie Zagłębie wygrało 1:0, zabierając komplet punktów z bardzo trudnego terenu. I tak kończy się naprawdę interesująca kolejka dla lubuskich zespołów w III lidze. Warta Gorzów zatrzymała lidera na jego boisku, Stilon Gorzów pokonał niezwykle mocną Barycz Sułów, Carina Gubin odniosła bezcenne wyjazdowe zwycięstwo, a jedynie Odra Bytom Odrzański musiała tym razem uznać wyższość rywala.
Jeżeli mielibyśmy wskazać jeden wspólny mianownik tego weekendu, byłby bardzo prosty: nie patrzcie przed meczem wyłącznie na tabelę.

Dodaj komentarz