Trwa ładowanie strony
Najnowsze
17/10/2026 · 2 liga, Zapowiedź

Czy Lechia poskromi hardych górali? Wyjazd zielonogórzan do stolicy Podhala!

Po bolesnej domowej porażce z rezerwami Legii nadchodzi trudny sprawdzian dla podopiecznych Sebastiana Mordala. Jadą do Nowego Targu, gdzie podejmą Podhale, najlepszą defensywę zeszłego sezonu oraz drugą najlepszą ofensywę obecnego. W meczach u siebie plasują się na drugiej pozycji w lidze, wygrywając cztery z sześciu spotkań ligowych i 2 w Pucharze Polski. Czy Lechia udowodni swoją dobrą formę wyjazdową, gdzie przegrała tylko w Bydgoszczy?

Złej chwili nie daj się, po burzy słońce jest

Pierwszy mecz zapowiadał równie udany sezon, co zeszły. Podhale wygrało 3-1 z rezerwami Śląska Wrocław. Nadeszły jednak cięższe chwilę w kolejnych tygodniach. Pomimo wygranej w Pucharze Polski stracili ważne punkty w Kleczewie z Sokołem, a w kolejnych dwóch spotkaniach zadłużenie przegrali z Hutnikiem Kraków i Górnikiem Łęczna. Przełamanie na przyszło w domowym starciu z Resovią Rzeszów, która wykorzystała cofnięcie się zawodników gospodarzy do defensywy przy 1:0 i uratowała punkt. Bolesny sierpień zakończył się wygraną w Bytowie z Olimpią Grudziądz.

Przyszedł rok szkolny, a ciężkie chwile podczas wakacji okazały się najlepszą nauką. Nowotarżanie rozpoczęli od domowej wygranej w derbach z Sandecją Nowy Sącz, choć w pierwszej połowie nie było łatwo. Po podbudowaniu nastrojów ponownie zagrali na własnym stadionie, gdzie całkowicie zdominowali Stal Stalową Wolę i odnieśli najbardziej okazałe zwycięstwo. Sytuacja w tabeli zaczęła się stabilizować, jednak przyszła wyjazdowa porażka z rezerwami Legii. Poza problemami w obronie, gdzie Duma Podhala nie radziła sobie ze skrzydłami Legii, zaś gdy musiała przycisnąć nie potrafiła znaleźć odpowiedniego sposobu na Jana Biedungę. Doszedł indywidualny błąd bramkarza Podhala i niespodzianka stała się faktem.

Ostatecznie był to drobny wypadek przy pracy, który jedynie kładł się cieniem na zwyżkującą formę podopiecznych Tomasza Kuźmy, a po przerwie reprezentacyjnej udowodnili to. Pokazali, że potrafią zdominować rywala, choć w wielu momentach brakowało ostatniego podania. W starciu z Rekordem zwycięstwo dał piękny gol z dystansu, zaś z Chojniczanką w Chojnicach na własne życzenie nie zdobyli kompletu punktów. Zespół z województwa pomorskiego dobrze wykorzystał swoje lepsze momenty w ofensywie, zaś w obronie kawał dobrej roboty wykonał 34-letni golkiper gospodarzy Dawid Priemel.

Zespół bez wielkich nazwisk, ale i bez rewolucji

Na stolicy Podhala nie przeprowadzono rewolucji, stawiając na stabilizację w składzie. Z ważniejszych graczy odszedł 24-letni Kolumbijczyk Cesar Pena, który zdecydował się pójść ligę wyżej, reprezentować barwy Polonii Bytom. Swoją dobrą, półroczną przygodę w Podhalu wykorzystał Bartosz Lelito, który przeszedł do tej samej ligi co kolega, jednak zasilił szeregi Warty Poznań. W trakcie tego sezonu Dumę Podhala opuścił Bartosz Kurzeja, strzelec 11 goli ligowych w zeszłym sezonie oraz 2 w tym. Z jego usług zdecydowała się skorzystać Puszcza Niepołomice, również I-ligowy zespół. Wartością dla zespołu byli również wypożyczeni gracze – Antoni Burkiewicz oraz Adam Chojecki. Pierwszy z nich trafił w ramach półrocznego wypożyczenia z Rakowa Częstochowa, zaś drugi przyszedł na cały sezon z Korony Kielce. Obaj panowie dołożyli swoje liczby, jednak po sezonie powrócili do swoich klubów i szukają gry w nowych miejscach. Wszyscy wspomniani gracze są młodzi, jednak jako czynny piłkarz swoją przygodę z Podhalem zakończyła II-ligowa legenda, która rozegrała na tym szczeblu najwięcej, ponad 300 spotkań, Piotr Giel. 36-letni napastnik nie strzelał na tym poziomie jak we wcześniejszych latach, jednak wciąż potrafił dołożyć liczby. Teraz poszedł grać do IV Ligi, jednak pozostał w Dumie Podhala, rozpoczynając swoją przygodę jako asystent Tomasza Kuźmy.

Młodość to ważna inwestycja

Do klubu przyszli gracze, którzy zdobyli już doświadczenie w zeszłym sezonie na tym szczeblu rozgrywkowym bądź wyżej. Jednym z nich jest Tobiasz Kubik, który rozegrał ponad 50 meczów w I Lidze dla GKS-u Tychy. Ta sztuka udało się również Filipowi Baniowskiemu, który dostał swoje minuty w I-ligowej Wiśle Kraków. Z kolei w II Lidze przez 1 sezon swoje szanse dostali Radosław Seweryś (parę lat temu w Wiśle Puławy) oraz Michał Surzyń (zeszły sezon w Stali Stalowa Wola). Poza nimi dołączyli gracze z dużą dawką doświadczenia. Michał Kumoch rozegrał ponad 100 spotkań w II Lidze, a ostatnim sezonie wywalczył awans z Wartą Poznań do I Ligi. Ostatecznie 25-letni pomocnik zdecydował się pozostać na tym poziomie rozgrywek, który zna najlepiej. Doświadczenia w ataku nigdy za mało, więc do Nowego Targu przyszedł 33-letni Szymon Sobczak. Napastnik z Zakopanego w ostatnich latach pokazywał swoje umiejętności na poziomie I Ligi, gdzie trzykrotnie kończył sezon z dwucyfrową liczbą bramek. Ostatnie rozgrywki nie są takimi, do których chce wracać. Po awansie z Arką Gdynia do Ekstraklasy nie wykorzystał odpowiednio swoich szans, po czym po pół roku poszedł do II-ligowego Zagłębia Sosnowiec. Zamiast wnieść nową energię do zespołu dostosował się do jego marazmu, nie strzelając ani jednej bramki! Poza niepowodzeniami klubowymi zaliczył tragiczny sezon indywidualny. Wrócił więc w rodzime strony, gdzie odbudowuje swoją formę. Ostatnie mecze wskazują, że jest szansa na powrót do dobrej formy, gdyż w ostatnich dwóch meczach strzelił 2 gole.

Piękne historie rodem z Podhala

Z najważniejszych postaci warto wyróżnić dwie – trenera Tomasza Kuźmę oraz Marcinho. 35-letni trener, zaczynający swoją przygodę w rezerwach Rakowa Częstochowa rozpoczyna swój czwarty sezon w szeregach zespołu w Sumie Podhala. Szkoleniowiec nie przywiązujący się do nazwisk oraz stawiający na odpowiednią pracę bez piłki może być kolejnym przykładem na wypromowanie swojego nazwiska poprzez pracę w II Lidze. Ta sztuka udała się Mariuszowi Misiurze czy Danielowi Myśliwcowi. Ciekawym nazwiskiem w jego talii jest 29-letni Brazylijczyk Marcinho, ktory jest liderem klasyfikacji strzelców ex-aequo z Bekemem Bickim i Jakubem Jeleniem. Po niewystarczającej liczbie minut w brazylijskiej piłce przeniósł się do Polski, gdzie rozpoczynał swoją przygodę od A-Klasy. Po pokazaniu się na niższych szczeblach rozgrywkowych otrzymał swoją szansę z III-ligowej Polonii Warszawa oraz II-ligowych zespołach – Pogoni Siedlce oraz Sandecji Nowy Sącz. Dopiero w Podhalu stał się znacząca postacią, bez której nie byłoby historycznego dla klubu awansu do II Ligi, a w tym w pełni udowadnia swoją wartość.

Która konsekwentna droga budowania zespołu okaże się skuteczniejsza? Rozpoczęta na obszarze górskim w Nowym Targu czy w nizinnej Zielonej Górze? Przekonamy się w niedzielę 14:30. Transmisja spotkania w TVP Sport.

Jak oceniasz ten materiał?Wybierz jedną reakcję
0unikalnych reakcji

Każda osoba lub przeglądarka jest liczona tylko raz. Zmiana reakcji nie zwiększa łącznej liczby głosów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

⌂Start ⚽Dzisiaj ●LIVE ☰Menu