Trwa ładowanie strony
Najnowsze
05/09/2026 · 2 liga

Szczeciński Świt nastał na Dołku! Pierwsza domowa porażka Lechii w lidze!

Niezły początek…

Początek przewidywał równie optymistyczny scenariusz, co przed tygodniem w Świdniku. Podopieczni Sebastiana Mordala zamknęli przyjezdnych na połowie rywala i różnymi rozwiązaniami próbowała dostać sie do pola karnego Abramowicza. Napór Lechii rozpoczął Michał Szmigiel, jednak jego strzał minął bramkę. Kolejna szansa pojawiła się po rzucie rożnym, gdzie dobrze w szesnastce futbolówkę zgrał Paweł Flis, jednak próbę kolegi zablokowali obrońcy Świtu. Trzeci wariant ataków stanowiły zabiegi przeprowadzane na prawej stronie. Szczególną aktywnością wykazywał się Mateusz Lisowski, który najpierw ładnie poklepał z Kubą Lizakowskim, zaś później to samo powtórzył z Marcinem Szpakowskim. Obie próby nie przyniosły oczekiwane rezultatu, ale pokazały stopniowo rosnący początkowo mały głód.

…przytłumiony po 20. Minutach

Bardziej nasyceni gracze Dumy Północy po 20. minutach w obronie zgłodnieli i postanowili zmienić obraz spotkania. W 21. minucie Kort zagrał świetną piłkę do Alexandra Gorgona, zaś Austriak dostarczył ją do Konrada Nowaka. Były zawodnik Odry Opole lekko spowolnił akcję, jednak w końcu odegrał ją do Szymona Kapelusza. Napastnik odegrał ją szybko do Gorgona, który się pomylił. Niebo zaczęło wychodzić z czarnych kolorów, a podopieczni Przemysława Cecherza poczuli krew. Do znakomitej okazji doszedł najpierw Adam Frączczak, który po błędzie Rafał Ostrowskiego wyszedł sam na sam z Jakubem Bursztynem. Pojedynek byłych kolegów z Pogoni Szczecin wygrał bramkarz Lechii Zielona Góra. Minutę później Gorgon szukał miejsca po stałym fragmencie, ale z trudnej pozycji uderzył obok bramki. Zawodnicy z Winnego Grodu dalej byli przytłamszeni, a kolejny błąd nastał w 28. minucie. Lizakowski zagrał trudnądo Lisowskiego. Taką okoliczność wykorzystał Kort, który natychmiast dał piłkę do Gorgona. Austriak zagrał do Frączczaka, zaś byłego kapitana Pogoni Szczecin sfaulował Igor Kurowski. Do jedenastki podszedł wspomniany 39-latek i strzałem w lewy róg zmylił Bursztyna. Gospodarze dopiero pod koniec wybudzili się z letargu, jednak nie zdążyli stworzyć już klarownej okazji.

Bezwładność senna i kolejne gongi

Bezwładność senna to przejściowy stan obniżonej sprawności psychomotorycznej i poznawczej występujący bezpośrednio po przebudzeniu. Ta definicja najlepiej obrazuje to co się wydarzyło od razu po wyjściu na murawę. Świt natychmiast ruszył na bramkę Jakuba Bursztyna, a w 46. minucie, na lewej stronie zamierzał dograć na pole karne Konrad Nowak. Alexander Gorgon przepuścił piłkę, gdyż zauwazył, że leci w światło bramki. Była to prawidłowa decyzja, ponieważ Jakub Bursztyn nie zdążył do piłki, dzięki czemu podopieczni Przemysława Cecherza podwyższli prowadzenie. Niestety, okazało się, że druga bramka rozpoczęła kolejne problemy zawodników z Winnego Grodu. Lisowski przegrał pojedynek główkowy z Konradem Nowakiem, który odegrał do Frączczaka. Piłki nie przeciął Flis, więc 39-latek odegrał na wolne pole do Nowaka. Strzelec drugiej bramki ponownie zagrał do Frączczaka, ten poradził sobie z Rafałem Ostrowskim, po czym umieścił piłkę w siatce. W 74. minucie powstało dużo miejsca w środku pola, a w obronie również pojawiła się pusta przestrzeń. Wykorzystał to Gorgon, posyłając piłke do rezerwowego w tym meczu Krzysztofa Ropskiego. Napastnik nie zwlekał zbyt długo z uderzeniem, dzięki czemu Świt prowadził już 4:0. Lechia poszukiwała honorowego gola i ostatecznie go znalazła. Po dograniu wchodzącego z prawej strony w pole karne Mateusza Zientarskiego, Przemysław Bargiel przyjął piłkę w środku pola karnego i uderzył w samo okienko. Na nic więcej nie było stać Lechii, a pierwsza porażka ligowa na Dołku stała się faktem.

Jak oceniasz ten materiał?Wybierz jedną reakcję
1unikalnych reakcji

Każda osoba lub przeglądarka jest liczona tylko raz. Zmiana reakcji nie zwiększa łącznej liczby głosów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

⌂Start ⚽Dzisiaj ●LIVE ☰Menu